DORASTAŁEM RAZEM Z UBM

WIZYTÓWKA

 GÁBOR VARGA ZASTĘPCA DYREKTORA NACZELNEGO

Członek zarządu.

Pracuje w grupie spółek od 2000 roku.

Praktykant w czasach studenckich. (w 2000 r.) przez 10 lat (w latach 2007 – 2017) dyrektor ekonomiczny.

Obecnie dyrektor zarządzający spółki UBM Feed Kft.

Dyplom studiów wyższych uzyskał na Wyższej Szkole Finansów i Rachunkowości.

Z Gáborem VARGA rozmowę prowadził Károly FEHÉR.

  • Pana kariera w branży przebiegała w szczególny sposób
    W 2000 roku przybył Pan jako praktykant do swojego do dnia dzisiejszego jedynego miejsca pracy, do UBM.
    Wcześniej otrzymał Pan pracę, a później dyplom uczelni.

 Do UBM przyjąłem się na letnią praktykę jako student studiów dziennych.

Obserwowałem, byłem pilny, podpatrywałem fortele branży, starałem się spełniać oczekiwania.

Zwrócono na mnie uwagę i co było zaszczytem, otrzymałem niewiarygodną propozycję: mam u nich zostać, a studia ukończę w trybie zaocznym.
I tak to się stało.

Pracę zdobyłem wcześniej niż dyplom, a skorzystanie z nadarzającej się okazji stało się jedną z moich – jeśli nie najlepszą – życiową decyzją. W tamtych czasach jako młodemu człowiekowi zaczynającemu dopiero życie zawodowe nie było łatwo znaleźć etat, miejsce pracy.

Kiedy ostrzygłem włosy, zawiesiłem na wieszaku moje trapery Martensa i w połowie studiów przeszedłem do UBM, mój żyjący według wojskowej dyscypliny ojciec skomentował to westchnieniem: „Koniec okresu buntu”.
I w tym się mylił.

W grupie spółek kwestionować to, do czego przywykli, modernizować już działające kwestie, żyć i myśleć ciągłymi zmianami, z prądem oznaczało dla mnie tą samą energie, ale teraz już dla konkretnych celów.

Wyzywająca krytyka zmieniła się w analizę ryzyka. Dla mnie moja przemiana z nastolatka w odpowiedzialnego ojca rodziny stoi w symbolicznej analogii z kulturą naszej firmy. Charakteryzuje ją podejście i nastawienie na rozwiązywanie problemów. Moje zadanie widzę w pełnieniu roli „trzeźwo myślącego hamulcowego”.
Spokojny „bunt” trwa nadal…

Coraz więcej przybyło mi „skrojonych na moją miarę” zadań! Zarządzanie rachunkami depozytowymi, należnościami klientów, usystematyzowanie ryzyka związanego z partnerami należało do zakresu moich zadań.

W międzyczasie należało również ustalić kroki kompensujące rosnący wpływ szwajcarskiego właściciela. W 2006 roku sytuacja dojrzała do wykupienia firmy.  Trafiłem do grona „wykupujących”.

Od września 2007 roku zostałem dyrektorem ekonomicznym.
Na nowym odpowiedzialnym stanowisku wiele spraw musiałem przemyśleć na nowo. Zakres moich zadań znów się powiększył – oczywiście pracowałem z silną ekipą fachowców: zmiana kultury firmy, kwestie prawne, ekonomiczne zarządzanie kryzysem, organizacja pracy w rachunkowości w pełnym zakresie oznaczały kolejne nowe wyzwania.

Z tych wszystkich powodów mogę powiedzieć: tu nastąpił mój rozwój zawodowy, pełna socjalizacja w firmie oraz ukształtowanie mojej firmowej kultury. Wzrastałem i rozwijałem się wraz z UBM.

Starałem się realizować moje odpowiedzialne i będące wyzwaniem zadania.

  • Jak ekonomista stojący na początku swojej kariery zawodowej postrzegał początkowe lata firmy UBM?

 

Staraliśmy się zorganizować UBM w formie przedsięwzięcia o rodzinnej atmosferze, elastycznego, działającego w sposób godny zaufania, adaptującego się do warunków, skoncentrowanego na partnerach.

Byli tacy, co uważali nas za młodą ekipę pełną luzu, motywowaną ambitnymi marzeniami.

Te ambitne marzenia stały się realnością, ożyły. Rodzina coraz bardziej się rozrastała, dołączyło do nas wielu dobrze przygotowanych zawodowo kolegów. Każdy włożył swój wkład, a patrząc na rezultaty na początku też dobrze sobie radziliśmy.

A potem musieliśmy to zmienić. Pracowaliśmy nad stworzeniem nowej organizacji, ale dalej strzegliśmy dotychczasowych wartości – bezpośredniość, filozofię „partnerzy przede wszystkim”, naszą dynamiczną wolę działania – inaczej mówiąc – innowacyjny sposób myślenia łączyliśmy z luzem i radosną atmosferą.

Zachowaliśmy nasze wartości i zaufanie klientów.

Budowaliśmy zręby nowej organizacji. Dokonaliśmy podziału zakresu zadań i kompetencji, ale zachowaliśmy jedność.

 

  • UBM ma przeszłość z charakterem.
    Śledzi Pan stale ciągły rozwój Grupy spółek.
    Jaka jest dzisiaj UBM?

 

UBM dzisiaj – oceniając na podstawie jej osiągnięć – jest jednym z największych, odnoszącym sukcesy i uznanym uczestnikiem, motorem węgierskiego przemysłu paszowego i łańcucha produkcji żywności.

Zorganizowana współpraca (synergia) zbudowanych w sposób opierający się na sobie wzajemnie branż paszowej, zbożowej i białkowej

stanowi podstawę kompleksowych, sprawdzonych i wyzwalających ogólne zadowolenie usług.

Naszym partnerom służymy paletą bez mała 500 markowych produktów w doskonałych cenach i właściwym stosunku ceny do wartości.

W tym roku nasze zakłady – Környe, Szentes, Szeleste, Mátészalka – sprzedały już ponad pół miliona pasz gotowych. Osiągają one roczny obrót towarów w ilości ponad 1 milion ton.

Nasze produkty oferujemy na wzajemnie korzystnych warunkach finansowych.

Nasi wyspecjalizowani współpracownicy utrzymują kontakty z dokładnie 1000 partnerów.

Obszary naszego specjalistycznego doradztwa to: zoptymalizowane żywienie, technologie hodowli, zdrowie inwentarza, genetyka, kształtowanie zarządzania.

Celem wzmocnienia naszej sytuacji rynkowej wiosną w Sânpaul w Rumunii oddaliśmy do użytku naszą nowoczesną i największą w Środkowo Wschodniej Europie wspólną firmę o rocznej wydajności 220 tysięcy ton. W Čaňa na Słowacji już od pięciu lat obiecująco działa firma UBM Agro Slovakia.

W niedalekiej przyszłości planujemy dalsze inwestycje w Serbii.

Rozwój naszej firmy napędza szereg nowych i pełnych odpowiedzialności wyzwań.

Do naszych ważnych i wieńczonych sukcesem zadań należy kształtowanie wizerunku firmy UBM i naszej marki. Wiele rzeczy możemy robić, ale czynimy to inaczej niż inni.

Jedną z wielu ważnych podstaw działalności UBM jest wychodząca z potrzeb rynku i rodząca się z kreatywnych pomysłów innowacyjność.

Poszukujemy innowacyjnych metod, wykorzystujemy je i tworzymy z nich charakter firmy, dla spełniania potrzeb naszych partnerów, dla zdecydowanie lepszego od naszych konkurentów realizowania naszych metod, dla unowocześniania naszych receptur, rozwoju techniki, technologii, genetyki, finansów i handlu oraz dla jeszcze skuteczniejszego prowadzenia naszej działalności handlowej.

Skuteczność jest miarą o zasadniczym znaczeniu, ale nie jest bez znaczenia również i to, w jaki sposób i za jaką cenę to osiągamy. Miarą tego jest u nas uczciwość i gwarantowana wiarygodność! Utrzymanie zgodnego z normami prawa, etyki i stosunków międzyludzkich podejścia, stosowanie empatii jest dla nas co najmniej tak samo ważne.

Podstawową filozofią naszej firmy jest to, że sukces jest możliwy do osiągnięcia wyłącznie drogą uzyskania zadowolenia naszych partnerów i naszych kolegów.

 

  • Przez cztery lata – przywołując tu użyte przez Pana słowa – był pan szarą eminencją branży paszowej.
    Z powodu dłuższego pobytu za granicą pana László Bustyaházai od zaledwie paru miesięcy jest Pan dyrektorem tej jednostki organizacyjnej, spółki UBM Feed Kft..
    To pełen odpowiedzialności, nowy zakres obowiązków.

 

– W czasach naszej współpracy z László Bustyaházai-m decyzje podejmowaliśmy w drodze porozumienia. Te relacje określam pojęciem współkierownictwa, z fachowym podejściem dotyczącym pasz z jego strony oraz zarządzania ryzykiem i ekonomii z mojej strony.

Jesteśmy ludźmi o odmiennych osobowościach. W związku z tym nie było, i również nie mogło być celem uzyskanie takiego samego stylu myślenia. Opinie mogą być różne, ale realizacje decyzji są obowiązkiem – tą zasadę wyznawaliśmy obydwaj.

Cechy charakteru – między innymi – w sposób zasadniczy określają relacje w miejscu pracy. Jeżeli poznamy różnice ludzkich osobowości, to lepiej możemy zrozumieć ich komunikację oraz motywy ich zachowań.

Zgodnie z wynikami mojego testu osobowości jestem typem analizującym sytuację, szukającym rozwiązania problemów, dążącym do bezpieczeństwa.

Z tych przesłanek wynika, że produkcja paszy to nie moja specjalność.

Do danego obszaru pracy zatrudniaj specjalistów lepszych od ciebie. Tej zasady się trzymam. W branży paszowej mamy wybitnych specjalistów, a ja dzień w dzień uczę się od nich.

Postrzegam to w taki sposób, że specjalistyczna wiedza o żywieniu zwierząt i reprezentowany przeze mnie ekonomiczny sposób myślenia mogą być z pożytkiem połączone w działalności spółki UBM Feed Kft.

Za moją misję uważam to, aby budować i utrzymywać w dobrym stanie pasy startowe dla moich kolegów, aby mogli swobodnie latać i tworzyć. Innymi słowy mam tworzyć warunki i motywować. 

 

  • Powiedział Pan, że „buduje pasy startowe” dla swoich współpracowników.
    W jakim systemie powiązań Pan to czyni i w jakim stylu?

 

– Styl kierowania, motywacje, warunki pracy zasadniczo określają pracę, zachowanie i nastroje podwładnych.

W firmie UBM funkcjonuje w zasadzie już ukształtowany, ale jeszcze nie zuniformizowany styl zarządzania. Osobiście nie znam podręcznikowego przykładu dla takiej struktury organizacyjnej lub metody kierowania, jaką staramy się tutaj ukształtować. Może to się wydawać dziwne, ale w mojej opinii naszym celem byłby sposób działania oparty na przepojonej głęboko ludzkimi relacjami i empatią pracy zespołowej, a z kolei jednoznaczny w aspekcie poziomów podejmowania decyzji i odpowiedzialności. Szanuje zwyczaje, ale nie jestem im ślepo posłuszny; nie można rozwijać się bez zmian, a jednak należy zachować osiągnięte wcześniej wartości. Staram się trzymać tych zasad.

W mojej interpretacji podstawą sukcesu jest praca zespołowa, indywidualne i „skrojone na miarę” traktowanie ludzi, stworzenie dedykowanych zakresów obowiązków, odpowiedzialność, zaufanie i współpraca.

Decydującą kwestią jest fachowa wiedza, przygotowanie, przemyślane podejście, dawanie przykładu, hardość sportowca i w końcu skuteczność.

Jednocześnie pracę powinna przenikać świadomość „Nas”, wzmacnianie emocjonalnego przywiązania do firmy UBM.

Na rynku paszowym walka konkurencyjna jest coraz twardsza, nierzadko bywa brutalna. Tu wielokrotnie nie daje się drugiej szansy, tu mamy „ostrą amunicję”.

Wygrywa ten, kto zdobywa przewagę, lepiej, mądrze i szybciej wykorzystuje swoje przygotowanie, szerokie informacje, rozpoznania i przeczucia.

 

  • Od kogo otrzymał Pan najlepszą poradę w swoim życiu i jak ona brzmiała?

 

W życiu dostałem wiele dobrych rad, trudno byłoby mi teraz wybrać najlepszą z nich, na pewno wszystkie one żyją tutaj we mnie. Co mnie charakteryzuje, to to, że myślę obrazowo, symbolami lub analogiami, dlatego właściwie żyje we mnie wiele historii, każda czegoś uczy; za najlepszego doradcę uważam moje życie i mam tylko nadzieję, że pojmę te wszystkie nauki.

 

  • Rozrywka, regeneracja, hobby?

 

– Sporty wodne, biegi, rower, trochę kopania w piłkę z moimi trzema synami.

Czasami trening bokserski.

 

  • Co uważa Pan za największe przeżycie w karierze zawodowej.

 

– To, że już bez mała dwie dekady codziennie z radością, chęcią, w dobrym nastroju, z coraz to nowymi pomysłami i koncepcjami wracam do domu do UBM; że jak to wypada w dobrej rodzinie akceptujemy się nawzajem; że żyjemy, pracujemy i decydujemy o firmie i o nas samych zgodnie ze stworzonym przez nas systemem wartości.

This post is also available in: Węgierski Rumuński Chorwacki Słowacki Rosyjski Serbski